Ale to już było, i powraca ciągle – czyli Wielki Tydzień

Co lubię najbardziej w Wielkim Tygodniu, i w jego kulminacji, czyli w obchodach Triduum Paschalnego? Że to wszystko już było, a jednocześnie dzieje się na nowo. Wspominamy najważniejsze wydarzenia wszechświata, które wydarzyły się niemal dwa tysiące lat temu, ale zarazem wchodzimy w nie tak, jakby działy się dziś. Z jednej strony śledzimy konkretne etapy tej historii, a z drugiej – wiemy, co będzie …

O co nigdy nie pytaj młodych małżonków – czyli odpowiedzialne rodzicielstwo dla opornych

Kościół naucza jednoznacznie: owszem, jednym z ważnych celów małżeństwa jest zrodzenie potomstwa – ale to, kiedy dzieci mają się pojawić i jaka będzie ich liczba, to już autonomiczna i uzgodniona decyzja małżonków, ich sprawa, i nikomu (włącznie z bliską rodziną) nic do tego. To są jedne z najbardziej wrażliwych pytań – więc jeśli Twoi znajomi sami z tym tematem nie wyskoczą, …

Ależ sz(t)uka kochania – czyli coś nie działa, Pani Michalino

Podtrzymuję to, co napisałem wcześniej na Twitterze: tytuł „Sztuka kochania” jest mylący – to tak, jakby nazwać „Sztuka życia” książkę kucharską. Ale warto ten film zobaczyć. Nie tylko ze względów artystycznych (Magdalena Boczarska w tytułowej roli naprawdę mnie zachwyciła!), ale dlatego, że – prawdopodobnie wbrew intencjom twórców – dobitnie pokazuje, że to, co proponuje dr Wisłocka… nie działa. Albo …

Jak żyć w (dobrym) trójkącie? [Małżeństwo jest fajne #7]

Czy przed ślubem trzeba się koniecznie razem modlić? Nie trzeba – ale to się bardzo przyda. Skoro narzeczeństwo to czas poznawania siebie, to również w tej ważnej sferze naszego życia dobrze jest być razem. Co wcale nie oznacza, że koniecznie musimy modlić się tak samo –  akurat duchowość jest tym wymiarem, który zostawia też miejsce na indywidualne sposoby …

Jak uciec dzień przed ślubem? [Małżeństwo jest fajne #6]

Nieustanna praca nad związkiem i jednocześnie konieczność organizacji ślubu (zwykle też wesela) może być przytłaczające, stresujące, męczące. Apogeum wypada zwykle na tydzień przed ceremonią, kiedy ostatecznie zorientujesz się, z czym zdążysz, a z czym na pewno nie. Jeśli w tym czasie dopadną Cię czarne myśli i kryzys związku, skorzystaj z naszego patentu: uciekaj!

Jak sobie pościelisz… – czyli seks przed ślubem [Małżeństwo jest fajne #5]

Seks jest niewątpliwie pięknym i ważnym wymiarem miłości. To taki powiedzmy deser na uroczystym obiedzie. I chyba każdy jest świadomy, że zjadając deser przed obiadem pozbawiamy się samego deseru, przyjemności oczekiwania na niego, a i pozostałe dania smakują trochę inaczej (czasem gorzej). Dziś kilka słów o tym, dlaczego warto się powstrzymać i jak to zrobić.

Trudne sprawy [Małżeństwo jest fajne #4]

Kolejny dzień narzeczeńskich rozważań. Wyobraź sobie siebie w ślubnej sukni lub eleganckim smokingu, a do tego brud za paznokciami. Średnio pasuje, prawda? Na nową drogę życia powinno się wchodzić z maksymalną możliwą jasnością i czystością. Dlatego warto poświęcić trochę czasu na omówienie podstawowej listy potencjalnie trudnych tematów, żeby po ślubie w fazie „docierania” nie otworzyć dodatkowo puszki Pandory.

Z rodziną nie tylko na zdjęciu [Małżeństwo jest fajne #3]

Dziś nieco o relacjach w rodzinie w okresie narzeczeństwa. Rodzina, ach rodzina! W narzeczeństwie zwykle odbywa się trochę narad rodzinnych, trochę spotkań typowo towarzyskich i bardzo możliwe, że narzeczonych czeka długi objazd po rodzinie w celu dostarczenia zaproszeń na ślub. Co nam może dać takie doświadczenie i jak to przeżyć? Miejcie oczy dookoła głowy!