Życie

Na co to ryzyko? Czyli po co to wszystko

Na co to ryzyko, po co to ryzyko, na co to, po co to, na co to jest?

Powyższe zdanie można spróbować przeczytać kilka razy, coraz szybciej. Następnie można je zaśpiewać, jak gamę (do góry), stawiając na każdym dźwięku po trzy sylaby – i oto mamy gotowe ćwiczenie na dykcję, które po raz pierwszy usłyszałem na próbie jednego z chórów parafialnych, w którym miałem przyjemność (dawno, dawno temu…) przez kilka lat śpiewać. Uznałem, że to doskonałe motto pierwszego wpisu na tym blogu.Czytaj dalej