Author

Ela

Różności

Matysiakowie, czyli w sobotę po trzynastej lepiej nam nie przeszkadzać

Jesteśmy małżeństwem raczej w stylu retro. Przynajmniej tak wypadamy często na tle naszych rówieśników. I niech Was nie zmyli „fejsbukowa” nadpobudliwość Janka! Lubimy tradycyjne potrawy, dowcip w klimacie Starszych Panów, cenimy rodzinne tradycje i rytuały, klasyczny styl ubioru. Jednak nawet ci, którzy znają nasze gusta i zwyczaje nie potrafią ukryć zdziwienia, kiedy mówimy o naszej sympatii do radiowej rodziny Matysiaków. Serio, słuchacie „Matysiaków”?Czytaj dalej

Dom i rodzina

Dziś dziękuję!

Jestem typowym przedstawicielem swojego narodu – narzekanie idzie mi znakomicie, podobnie jak wyszukiwanie sobie wszelkich przeszkód i trudności. Zwłaszcza takich utrudniających jakiekolwiek konstruktywne działanie. Stopniowo jednak starzeję się i dostrzegam, że choć takie biadolenie przynosi czasem ulgę, odbiera nam jednak piękno trwającej chwili i przysłania otrzymywane dobro. Narzekając zawsze oddaję kawałek swojego szczęścia walkowerem. A tym razem nie chcę!Czytaj dalej

Podobne artykuły
Dom i rodzina
Ruch jednokierunkowy – czyli ojcostwo, które nic mi nie daje
1 lutego 2017
Dom i rodzina, Życie
Akredytowana znieczulica, czyli jak odebrać rodzicom piękno porodu
17 listopada 2016
Życie
Wielkie piękno, czyli o wspólnych bólach rodzenia
4 marca 2015
Dom i rodzina, Życie

Słodko? Gorzko! Czyli wesele bezalkoholowe

Polska tradycja przyjęć weselnych jest przebogata. Ślub, no wiadomo, ma swoje ramy, ale to w trakcie wesela objawia się prawdziwy duch rodziny i kreatywność młodych. Czego nie zagra nam uparty organista , to sobie możemy dograć i najczęściej dotańczyć na weselu. Oczywiście: biała suknia, przyśpiewki, oczepiny… Takie przyjęcia albo się kocha albo nienawidzi. Blisko pięć lat temu, kiedy przyjęłam oświadczyny Janka, stanęliśmy przed wyzwaniem organizacji własnego przyjęcia weselnego. Decyzję o tym, że będzie to impreza bezalkoholowa przyjęto w naszych rodzinach jako zapowiedź nieuniknionej katastrofy. Dziś chcę napisać bez lukru o tym, co nas pchnęło do tego wariactwa, co nam się udało, a co nie i czego nas nauczyło to doświadczenie.Czytaj dalej

Podobne artykuły
Dom i rodzina
Między obrączką a pieluchą, czyli dzień ojca i rocznica ślubu w jednym
23 czerwca 2017
Dom i rodzina, Życie
O co nigdy nie pytaj młodych małżonków – czyli odpowiedzialne rodzicielstwo dla opornych
14 marca 2017
Dom i rodzina
Żegnamy zaręczynowo [Małżeństwo jest fajne #8]
14 lutego 2017
Podobne artykuły
Różności
Czytamy sobie #3, czyli „Księgi Jakubowe”
26 kwietnia 2016
Czytamy, oglądamy, słuchamy
Czytamy sobie #2, czyli my comfort book
22 marca 2016
Dom i rodzina, Różności
Z najniższej półki, czyli o kartonowych książkach Basi
1 marca 2016
Dom i rodzina, Podróże małe i duże

Pod namiot, czyli o tym jak spędzić wakacje biwakowo i nie zwariować

Wielu osobom wydaje się, że wyjazd pod namiot to takie bieda-wakacje. Niewygodnie, niehigienicznie, męczą się i dręczą. A z małym dzieckiem i w ciąży, to już w ogóle szaleństwo i nieodpowiedzialność. Pozostali mówią tylko: Wow, ale świetny pomysł! Dziś kilka refleksji o tym jak zorganizować taki rodzinny wyjazd (transport: auto – nocleg w namiocie), aby było wypoczynkowo, komfortowo, wakacyjnie i pięknie.Czytaj dalej

Podobne artykuły
Dom i rodzina, Podróże małe i duże
Władek i okolice, czyli Wakacje w Pigułce 2017 cz. I
29 września 2017
Dom i rodzina, Życie
Nie złość się, tylko współczuj – czyli reakcja na dziecięcą bójkę
4 lipca 2017
Dom i rodzina, Życie
Akredytowana znieczulica, czyli jak odebrać rodzicom piękno porodu
17 listopada 2016
Różności

Z najniższej półki #2

Odkurzamy cykl o kartonówkach! Tak się ciekawie złożyło, że prawie wszyscy nasi wybrańcy do poniższego wpisu mają zagadkowo-pytające tytuły. Mieszkają z nami już od dawna, więc to kolejni zawodnicy sprawdzeni w boju literackim o dziecięcą uwagę. Trudne do pogryzienia, ale świetne w lekturze. Polecamy!Czytaj dalej

Podobne artykuły
Dom i rodzina, Życie
Nie złość się, tylko współczuj – czyli reakcja na dziecięcą bójkę
4 lipca 2017
Dom i rodzina
Ruch jednokierunkowy – czyli ojcostwo, które nic mi nie daje
1 lutego 2017
Dom i rodzina, Życie
Akredytowana znieczulica, czyli jak odebrać rodzicom piękno porodu
17 listopada 2016
Dom i rodzina, Uncategorized, Życie

Kaszka z TYM mleczkiem, czyli o moich przygodach laktacyjnych

Zakończyliśmy ważny dla nas etap rodzicielstwa – Basia nie jest już karmiona piersią. Z sentymentem patrzymy w całe bogactwo tego doświadczenia. Dziś chciałabym opowiedzieć o tym słów parę, bo zdecydowanie warto. Dlaczego? Zapraszam do lektury… Tym bardziej, że wkrótce wchodzimy na nową Mleczną Drogę, otwierając się na kolejny cud narodzin – w górę szlaban!Czytaj dalej

Podobne artykuły
Dom i rodzina, Życie
Nie złość się, tylko współczuj – czyli reakcja na dziecięcą bójkę
4 lipca 2017
Dom i rodzina
Między obrączką a pieluchą, czyli dzień ojca i rocznica ślubu w jednym
23 czerwca 2017
Dom i rodzina, Życie
O co nigdy nie pytaj młodych małżonków – czyli odpowiedzialne rodzicielstwo dla opornych
14 marca 2017
Różności

Czytamy sobie #3, czyli „Księgi Jakubowe”

Niedługo minie rok odkąd zaczęłam czytać książkę Olgi Tokarczuk „Księgi Jakubowe”. W międzyczasie książka stała się głośna, otrzymała nagrodę Nike i wywołała wiele okrzyków zachwytu. Ja przez ten czas dla własnego zdrowia psychicznego przeczytałam kilkanaście innych książek, rezygnowałam z niej i znów powracałam. Być może opasłość nieco tłumaczy zmęczenie materiału, jednak przebrnęłam już przez niejedno cegliszcze znacznie sprawniej. Więc o co chodzi?Czytaj dalej

Podobne artykuły
Różności, Życie
Biblioteka publiczna, czyli między przeszłością a przyszłością
30 sierpnia 2016
Czytamy, oglądamy, słuchamy
Czytamy sobie #2, czyli my comfort book
22 marca 2016
Dom i rodzina, Różności
Z najniższej półki, czyli o kartonowych książkach Basi
1 marca 2016
Dom i rodzina

Sama chemia, czyli jak zmieniłam domowy świat kosmetyków

Przyszedł taki czas, że musiałam całkowicie zmienić swój sposób kupowania kosmetyków. Nie była to jedynie kwestia bycia bardziej „eko”, oszczędności, ani nawet pojawienia się dziecka. Była to realna konieczność szukania ratunku w obliczu wieloletnich nieskutecznych terapii organizmu trutego na wiele sposobów. Jako pierwsze kierunek wskazały mi przyjaciółki, może komuś innemu pomoże moja historia chemicznego oświecenia.Czytaj dalej

Podobne artykuły
Dom i rodzina, Życie
Nie złość się, tylko współczuj – czyli reakcja na dziecięcą bójkę
4 lipca 2017
Dom i rodzina, Życie
Akredytowana znieczulica, czyli jak odebrać rodzicom piękno porodu
17 listopada 2016
Dom i rodzina, Podróże małe i duże
Pod namiot, czyli o tym jak spędzić wakacje biwakowo i nie zwariować
11 lipca 2016
Czytamy, oglądamy, słuchamy

Czytamy sobie #2, czyli my comfort book

Każdy maniak kulinarny kojarzy z pewnością określenie Comfort food (trudne do zwięzłego przełożenia na polski). Mówimy w ten sposób o jedzeniu przenoszącym w krainę szczęśliwości, nawet w naprawdę kiepski, ponury dzień. Dla pożeraczy książek z pewnością można wyróżnić takie tytuły, które sprawdzą się w tym celu znacznie lepiej niż jakakolwiek potrawa i dziś na blogu właśnie o takiej książce, jednej jedynej. Tadam! Oto moja Comfort book. A Ty, masz taką książkę?Czytaj dalej

Podobne artykuły
Różności, Życie
Biblioteka publiczna, czyli między przeszłością a przyszłością
30 sierpnia 2016
Różności
Czytamy sobie #3, czyli „Księgi Jakubowe”
26 kwietnia 2016
Czytamy, oglądamy, słuchamy
Czytamy sobie, czyli o tym, co nam wpada w ręce #1
15 lutego 2016
Zamknij to okno