Category

Czytamy, oglądamy, słuchamy

Czytamy, oglądamy, słuchamy, Życie

Ależ sz(t)uka kochania – czyli coś nie działa, Pani Michalino

Podtrzymuję to, co napisałem wcześniej na Twitterze: tytuł „Sztuka kochania” jest mylący – to tak, jakby nazwać „Sztuka życia” książkę kucharską. Ale warto ten film zobaczyć. Nie tylko ze względów artystycznych (Magdalena Boczarska w tytułowej roli naprawdę mnie zachwyciła!), ale dlatego, że – prawdopodobnie wbrew intencjom twórców – dobitnie pokazuje, że to, co proponuje dr Wisłocka… nie działa. Albo działa tylko po części.

Czytaj dalej

Podobne artykuły
Kościół, Życie
Gdy dopadnie cię ogon diabła, czyli acedia
22 sierpnia 2017
Dom i rodzina
Między obrączką a pieluchą, czyli dzień ojca i rocznica ślubu w jednym
23 czerwca 2017
Dom i rodzina
Żegnamy zaręczynowo [Małżeństwo jest fajne #8]
14 lutego 2017
Czytamy, oglądamy, słuchamy

Czytamy sobie #2, czyli my comfort book

Każdy maniak kulinarny kojarzy z pewnością określenie Comfort food (trudne do zwięzłego przełożenia na polski). Mówimy w ten sposób o jedzeniu przenoszącym w krainę szczęśliwości, nawet w naprawdę kiepski, ponury dzień. Dla pożeraczy książek z pewnością można wyróżnić takie tytuły, które sprawdzą się w tym celu znacznie lepiej niż jakakolwiek potrawa i dziś na blogu właśnie o takiej książce, jednej jedynej. Tadam! Oto moja Comfort book. A Ty, masz taką książkę?Czytaj dalej

Podobne artykuły
Różności, Życie
Biblioteka publiczna, czyli między przeszłością a przyszłością
30 sierpnia 2016
Różności
Czytamy sobie #3, czyli „Księgi Jakubowe”
26 kwietnia 2016
Czytamy, oglądamy, słuchamy
Czytamy sobie, czyli o tym, co nam wpada w ręce #1
15 lutego 2016
Podobne artykuły
Różności, Życie
Biblioteka publiczna, czyli między przeszłością a przyszłością
30 sierpnia 2016
Różności
Czytamy sobie #3, czyli „Księgi Jakubowe”
26 kwietnia 2016
Czytamy, oglądamy, słuchamy
Czytamy sobie #2, czyli my comfort book
22 marca 2016
Czytamy, oglądamy, słuchamy

Jestem książki ziarenkiem w klepsydrze, czyli o udanej ekranizacji

Dawno nie byłem w kinie przy tak (prawie) pełnej sali. I nie była to jedynie kwestia środowych promocji w jednym z multipleksów – „Ziarno prawdy” rzeczywiście cieszy się dużym powodzeniem i wielu (bardzo wielu) fanów książek Zygmunta Miłoszewskiego jest po prostu ciekawych, jak udała się ekranizacja drugiej części trylogii o przygodach prokuratora Teodora Szackiego.
Czytaj dalej

Podobne artykuły
Czytamy, oglądamy, słuchamy, Życie
Ależ sz(t)uka kochania – czyli coś nie działa, Pani Michalino
24 lutego 2017
Czytamy, oglądamy, słuchamy
Idą i idą, i końca nie widać – czyli o filmie, którego nie rozumiem
15 stycznia 2015
Podobne artykuły
Czytamy, oglądamy, słuchamy, Życie
Ależ sz(t)uka kochania – czyli coś nie działa, Pani Michalino
24 lutego 2017
Czytamy, oglądamy, słuchamy
Jestem książki ziarenkiem w klepsydrze, czyli o udanej ekranizacji
5 lutego 2015
Zamknij to okno