Category

Kościół

Dom i rodzina, Kościół, Pan organista

Organiścina

Już wkrótce zamkniemy ważny etap – Janek trochę niespodziewanie kończy pracę jako organista jednej z warszawskich parafii. Dla mnie to również przełom, bo jego praca przez ponad 6 lat definiowała nasze rodzinne życie. Kiedy zaczynaliśmy się spotykać, nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo jego praca…

Kościół, Pan organista

Oddech i odpowiedź – czyli psalm responsoryjny

W starożytnym Rzymie śpiew psalmu był tak ważny, że imię śpiewaka podawano do wiadomości papieżowi, który miał sprawować daną liturgię. Dziś psalm traktujemy bardziej po macoszemu: ktoś tam coś śpiewa (czasami niewidoczny, z tyłu kościoła), uwagę skupiamy może na refrenie. Tymczasem jest to słowo Boże: medytujemy je, i na to, co…

Kościół

Ale to już było, i powraca ciągle – czyli Wielki Tydzień

Co lubię najbardziej w Wielkim Tygodniu, i w jego kulminacji, czyli w obchodach Triduum Paschalnego? Że to wszystko już było, a jednocześnie dzieje się na nowo. Wspominamy najważniejsze wydarzenia wszechświata, które wydarzyły się niemal dwa tysiące lat temu, ale zarazem wchodzimy w nie tak, jakby działy się dziś. Z jednej strony…

Kościół, Pan organista

Tylko Ty i nikt inny – czyli o hymnie “Chwała na wysokości Bogu”

Hymn Chwała na wysokości Bogu jest dalszym ciągiem wezwań Kyrie eleison, wzmacnia uwielbienie i prośbę. Nazywany jest często Gloria, od pierwszych słów tekstu łacińskiego: Gloria in excelsis Deo – akurat w Polsce wszyscy dobrze znają ten incipit, i to od małego dziecka, jako refren jednej z naszych najpopularniejszych…

Kościół

“Non possumus”? – to takie niemodne… czyli znak pokoju na opak

My, chrześcijanie, to jesteśmy jacyś dziwni. Niby z tego świata, ale nie do końca. Gdy rozmawiamy z ludźmi niepodzielającymi naszej perspektywy – albo którym się wydaje, że podzielają – to finalnie i tak dochodzimy do ściany, której obejść się nie da. Ostatnia sytuacja z kontrowersyjną kampanią „Przekażmy sobie znak pokoju” pokazuje to niemal podręcznikowo.

Kościół, Życie

“Aborcja zakazana, ciekawe…” – czyli Roosevelt wiecznie żywy

Grzech zaniedbania – taka diagnoza pojawia się w mojej głowie, gdy widzę dylematy części polskich katolików, czy projekt ustawy o pełnej ochronie życia nie jest aby za bardzo, czy to na pewno roztropne, czy nikogo tym nie skrzywdzimy, nie sprowokujemy, czy nowe prawo będzie idealne (bo tylko takie poprzemy),  czy nie lepiej odłożyć ten problem na kiedy indziej…

Zamknij to okno