Cyt, iskierka zgasła – czyli wszyscy jesteśmy Charamsami

Nie chcę wracać do tej historii na siłę, bo sama w sobie nie jest warta dalszego roztrząsania; nad upadkiem człowieka lepiej zamilknąć, zamiast nieopatrznie postawić siebie w roli „lepszego”, czyjegoś sędziego. Jednak dla wszystkich nas może to być pożyteczny przykład – bo w gruncie rzeczy jedynym, co różni go od naszych własnych upadków, jest odtrąbienie go z fanfarami w mediach.

Przecież wiadomo! – czyli o pułapce oczywistości

Oczywistości to trucizna, która psuje naszą komunikację, nasz ogląd rzeczywistości, wreszcie – nasz stosunek do drugiego człowieka. I o ile błędne zrozumienie się lub nasz sposób widzenia świata można w pewien sposób naprawić`- o tyle zaszufladkowanie kogoś w naszej głowie jest bardzo trudno odwracalne. To jest prawdziwy problem naszych wzajemnych relacji, poważniejszy niż (często wydumane) hejty, mowy nienawiści i tym …

Kocham cię, życie! – czyli o prawdziwej, wymagającej, radości

Jestem z reguły optymistą. Życie jest wspaniałe! Świat jest piękny – nawet w męczące upały (jak w ostatnich dniach) można Panu Bogu za wszystko dziękować, choćby za brak konieczności codziennego odśnieżania, czasochłonnego ubierania się w ciepłą odzież, albo też za możliwość rozwijania umiejętności zaradnego radzenia sobie ze skwarem, zmyślnego poszukiwania chłodu i cienia, dostarczenia motywacji do wypijania pięciu litrów wody …

Wyszyński przewidział Web 2.0 – czyli „Społeczna Krucjata Miłości” dziś

Sam tytuł: Społeczna Krucjata Miłości może nie brzmi wyjątkowo zachęcająco – ale to, co sformułował kard. Wyszyński niemal pół wieku temu (1967 r.) naprawdę nie straciło na swojej aktualności. Wydaje mi się, że przeciwnie – dziś, w dobie rozwiniętej komunikacji internetowej każdy z nas powinien mieć poniższe drogowskazy pod ręką.

Święty Szymon z Kasisi, czyli o dobrym dobrorobieniu

Niektórzy uważają, że jest postacią przynajmniej kontrowersyjną. Chociaż w formułowanych wobec niego zarzutach można znaleźć trochę racji, to jednak przekonuję się, że poprzez swoją działalność w Afryce Szymon Hołownia pokazuje, jak budować w swoim życiu świętość, z wyraźnym rysem miłości bliźniego.

Niedoceniany początek – czyli o śpiewie na wejście

Gdyby spytać przeciętnego wiernego: co rozpoczyna mszę świętą? – odpowiedź byłaby pewnie w większości jedna: znak krzyża i słowa W imię Ojca…; ewentualnie na drugim miejscu znalazłby się może dźwięk sygnaturki (dzwonka przy zakrystii). Prawidłowa jest jednak inna odpowiedź: liturgię mszalną rozpoczyna śpiew na wejście. Spóźnialscy nie wiedzą, co tracą.

Ech, co to był za ślub… – czyli o trzech rodzajach kościelnych ceremonii z czerwonym dywanem

W przeciwieństwie do pogrzebów, które z naturalnych powodów nie są planowane z dużym wyprzedzeniem, śluby są przygotowywane od dłuższego czasu, nieraz co do najdrobniejszych szczegółów. Niestety, gdy obserwuję kilkanaście (kilkadziesiąt) ślubów kościelnych rocznie, to mam wrażenie, jakby było zupełnie inaczej.

Oczy tej Małej – czyli o maryjnym maju

Maj miesiącem maryjnym jest – nigdy za bardzo nie rozumiałem, dlaczego. Nadal wydaje mi się, że żaden miesiąc kalendarzowy nie jest ze swojej istoty „lepszy” do jakiegoś konkretnego kultu: czcić Matkę Bożą można (i należy) również poza majem, tak jak Serce Pana Jezusa poza czerwcem. Chociaż…