Ni w pięć, ni w dziesięć – czyli nasza kwiatowa rocznica ślubu

Cztery lata – to taka nieokrągła rocznica. Nie pierwsza, ta z wyjątkowym zachwytem i zdumieniem nad szybko upływającym czasem, ani nie piąta, ta pierwsza okrągła, nie mówiąc już o dziesiątej, piętnastej, i tak dalej, w stronę kolejnych, coraz dostojniejszych liczb. Podobno czwarta rocznica – według tradycyjnej terminologii małżeńskich godów – to rocznica kwiatowa (lub owocowa). Podoba mi się!

1500mil dla ojcostwa, czyli niezwykły rajd świadomych tatów

Od zawsze mam problem z przeliczaniem mil na kilometry, ale wiem że mila to „trochę więcej” niż kilometr – a 1,5 tysiąca mil to na pewno bardzo dużo, dokładnie ponad 2,4 tysiąca kilometrów. Całkiem przypadkowo jest to odległość pomiędzy Bostonem a Chicago, którą będą pokonywać uczestnicy niezwykłego rajdu rowerowego: Dad’s Honor Ride (co po polsku można przetłumaczyć jako Honorowy Rajd Ojców). …

Kaszka z TYM mleczkiem, czyli o moich przygodach laktacyjnych

Zakończyliśmy ważny dla nas etap rodzicielstwa – Basia nie jest już karmiona piersią. Z sentymentem patrzymy w całe bogactwo tego doświadczenia. Dziś chciałabym opowiedzieć o tym słów parę, bo zdecydowanie warto. Dlaczego? Zapraszam do lektury… Tym bardziej, że wkrótce wchodzimy na nową Mleczną Drogę, otwierając się na kolejny cud narodzin – w górę szlaban!

Sama chemia, czyli jak zmieniłam domowy świat kosmetyków

Przyszedł taki czas, że musiałam całkowicie zmienić swój sposób kupowania kosmetyków. Nie była to jedynie kwestia bycia bardziej „eko”, oszczędności, ani nawet pojawienia się dziecka. Była to realna konieczność szukania ratunku w obliczu wieloletnich nieskutecznych terapii organizmu trutego na wiele sposobów. Jako pierwsze kierunek wskazały mi przyjaciółki, może komuś innemu pomoże moja historia chemicznego oświecenia.

Czwarta nad ranem – czyli o Basi, która (już) nie boi się sama spać

Współpraca z Baby Sleep Trainer to były dla nas ciężkie dwa miesiące. Zaczęły się pozytywnym (choć wydawało się: realistycznym) nastawieniem, pod koniec stycznia osiągnęły kulminację gorących kłótni i sporów (talerze już wznosiły się do lotu, serio), aż wreszcie na horyzoncie zamajaczył, a później pokazywał się coraz wyraźniej, sukces. Kosztowało to naszą trójkę sporo trudu, ale opłaciło się. I to jak…

Z najniższej półki, czyli o kartonowych książkach Basi

Kontynuujemy nasz cykl tekstów okołobasiowych. Teraz pora na książeczki, które od kilku miesięcy są ulubioną zabawką naszej córki. Do tego wpisu wybrałam tylko absolutne hity, które podobają się zarówno mnie, jak i Basi (sama mi je przynosi). Z trudem ograniczyłam się do 8 pozycji. Poniższy wpis jest przede wszystkim rekomendacją dla rodziców i osób poszukujących dobrego prezentu, …

BLW po ludzku, czyli jak uczymy Basię jeść

Baby-Led Weaning (w skrócie BLW, po polsku ciut kanciasto przetłumaczone jako „bobas lubi wybór”) to jedna z głównych obecnie metod rezygnacji z karmienia malucha mlekiem matki (lub mlekiem modyfikowanym) na rzecz stałych pokarmów. Dla mnie to po prostu teoria chaosu! Oto szczypta teorii plus nasza historia w nieco pikantnym sosie.