Category

Dom i rodzina

Dom i rodzina, Podróże małe i duże

Pod namiot na Węgry cz. 2 – czyli Balaton i okolice

Zanim zdam relację z dalszej części naszego węgierskiego urlopu  – garść praktycznych informacji. Takie skondensowane praktyczne porady nt. pobytu na Węgrzech znajdziecie w każdym przewodniku i na wielu stronach internetowych. Pokrótce wypiszę tylko to, co istotne okazało się dla nas, z jakich pomocy korzystaliśmy, co nas zaskoczyło i o czym…

Dom i rodzina, Podróże małe i duże

Pod namiot na Węgry cz. 1 – czyli Lengyel, Magyar két jó barát

Węgry jako kierunek naszych tegorocznych wakacji zostały wybrane częściowo spontanicznie, częściowo świadomie. W końcu Lengyel, magyar – két jó barát (Polak, Węgier – dwa bratanki), nasza historia niemal od początku była okraszona przyjaźnią, pogoda tam jest dobra, kraj piękny, jedzenie pikantne, torty przepyszne… czego…

Dom i rodzina, Podróże małe i duże

Pod namiot, czyli o tym jak spędzić wakacje biwakowo i nie zwariować

Wielu osobom wydaje się, że wyjazd pod namiot to takie bieda-wakacje. Niewygodnie, niehigienicznie, męczą się i dręczą. A z małym dzieckiem i w ciąży, to już w ogóle szaleństwo i nieodpowiedzialność. Pozostali mówią tylko: Wow, ale świetny pomysł! Dziś kilka refleksji o tym jak zorganizować taki rodzinny wyjazd (transport: auto – nocleg w namiocie),…

Dom i rodzina

Ni w pięć, ni w dziesięć – czyli nasza kwiatowa rocznica ślubu

Cztery lata – to taka nieokrągła rocznica. Nie pierwsza, ta z wyjątkowym zachwytem i zdumieniem nad szybko upływającym czasem, ani nie piąta, ta pierwsza okrągła, nie mówiąc już o dziesiątej, piętnastej, i tak dalej, w stronę kolejnych, coraz dostojniejszych liczb. Podobno czwarta rocznica – według tradycyjnej terminologii małżeńskich godów – to rocznica…

Dom i rodzina, Życie

1500mil dla ojcostwa, czyli niezwykły rajd świadomych tatów

Od zawsze mam problem z przeliczaniem mil na kilometry, ale wiem że mila to „trochę więcej” niż kilometr – a 1,5 tysiąca mil to na pewno bardzo dużo, dokładnie ponad 2,4 tysiąca kilometrów. Całkiem przypadkowo jest to odległość pomiędzy Bostonem a Chicago, którą będą pokonywać uczestnicy niezwykłego rajdu rowerowego: Dad’s Honor Ride (co…

Dom i rodzina, Uncategorized, Życie

Kaszka z TYM mleczkiem, czyli o moich przygodach laktacyjnych

Zakończyliśmy ważny dla nas etap rodzicielstwa – Basia nie jest już karmiona piersią. Z sentymentem patrzymy w całe bogactwo tego doświadczenia. Dziś chciałabym opowiedzieć o tym słów parę, bo zdecydowanie warto. Dlaczego? Zapraszam do lektury… Tym bardziej, że wkrótce wchodzimy na nową Mleczną Drogę, otwierając się na kolejny…

Dom i rodzina

Sama chemia, czyli jak zmieniłam domowy świat kosmetyków

Przyszedł taki czas, że musiałam całkowicie zmienić swój sposób kupowania kosmetyków. Nie była to jedynie kwestia bycia bardziej „eko”, oszczędności, ani nawet pojawienia się dziecka. Była to realna konieczność szukania ratunku w obliczu wieloletnich nieskutecznych terapii organizmu trutego na wiele sposobów. Jako pierwsze kierunek wskazały mi…

Dom i rodzina

Czwarta nad ranem – czyli o Basi, która (już) nie boi się sama spać

Współpraca z Baby Sleep Trainer to były dla nas ciężkie dwa miesiące. Zaczęły się pozytywnym (choć wydawało się: realistycznym) nastawieniem, pod koniec stycznia osiągnęły kulminację gorących kłótni i sporów (talerze już wznosiły się do lotu, serio), aż wreszcie na horyzoncie zamajaczył, a później pokazywał się coraz wyraźniej,…

Zamknij to okno