Psie niebo, czyli o anielskiej (?) Grandzie

Jedną z częstych i ulubionych naszych zabaw z Grandą (na zdjęciu poniżej) jest jej dubbingowanie, czyli mówienie swoim głosem tego, co ona aktualnie może myśleć – albo lepiej: co ma wypisane na swojej psiej twarzy. Śmiechu przy tym, co niemiara; kto posiada (lub posiadał) choć jednego psa, ten chyba doskonale wie, o co chodzi.

Ziewanie z brzucha, czyli robić to, co do nas należy

Proszę Państwa, oto krótki fragment z usg-owego podglądu małej, niczego nieświadomej, Basi (mam nadzieję, że za kilka lub kilkanaście lat nie będzie miała o to do mnie pretensji!) sprzed niecałego tygodnia. Dzisiejsza technika jest coraz bardziej niesamowita: ładnie i wyraźnie widać zarys główki, wszystkich czterech kończyn, kręgosłupa, żeber, wreszcie – małe bijące serduszko, w widoku którego – …

Na co to ryzyko? Czyli po co to wszystko

Na co to ryzyko, po co to ryzyko, na co to, po co to, na co to jest? Powyższe zdanie można spróbować przeczytać kilka razy, coraz szybciej. Następnie można je zaśpiewać, jak gamę (do góry), stawiając na każdym dźwięku po trzy sylaby – i oto mamy gotowe ćwiczenie na dykcję, które po raz pierwszy usłyszałem na próbie jednego z chórów parafialnych, w którym miałem przyjemność (dawno, dawno …