Kościół, Życie

Gdy dopadnie cię ogon diabła, czyli acedia

„Boże, żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce!” – kto choć raz nie utożsamił się z tym ironicznym zdaniem, które mogłoby być naszą częstą modlitwą? Wydaje mi się, że często bagatelizujemy stan, w którym nic się nie chce. Jeśli trwa on podejrzanie długo, można się obawiać, czy faktycznie to tylko chwilowe przemęczenie, brak sił, skutek jakichś trudnych okoliczności życiowych – czy może dotknęła nas jedna z najgroźniejszych chorób duszy: acedia.Czytaj dalej