Z najniższej półki #2

Odkurzamy cykl o kartonówkach! Tak się ciekawie złożyło, że prawie wszyscy nasi wybrańcy do poniższego wpisu mają zagadkowo-pytające tytuły. Mieszkają z nami już od dawna, więc to kolejni zawodnicy sprawdzeni w boju literackim o dziecięcą uwagę. Trudne do pogryzienia, ale świetne w lekturze. Polecamy!

Kaszka z TYM mleczkiem, czyli o moich przygodach laktacyjnych

Zakończyliśmy ważny dla nas etap rodzicielstwa – Basia nie jest już karmiona piersią. Z sentymentem patrzymy w całe bogactwo tego doświadczenia. Dziś chciałabym opowiedzieć o tym słów parę, bo zdecydowanie warto. Dlaczego? Zapraszam do lektury… Tym bardziej, że wkrótce wchodzimy na nową Mleczną Drogę, otwierając się na kolejny cud narodzin – w górę szlaban!

Czwarta nad ranem – czyli o Basi, która (już) nie boi się sama spać

Współpraca z Baby Sleep Trainer to były dla nas ciężkie dwa miesiące. Zaczęły się pozytywnym (choć wydawało się: realistycznym) nastawieniem, pod koniec stycznia osiągnęły kulminację gorących kłótni i sporów (talerze już wznosiły się do lotu, serio), aż wreszcie na horyzoncie zamajaczył, a później pokazywał się coraz wyraźniej, sukces. Kosztowało to naszą trójkę sporo trudu, ale opłaciło się. I to jak…

Z najniższej półki, czyli o kartonowych książkach Basi

Kontynuujemy nasz cykl tekstów okołobasiowych. Teraz pora na książeczki, które od kilku miesięcy są ulubioną zabawką naszej córki. Do tego wpisu wybrałam tylko absolutne hity, które podobają się zarówno mnie, jak i Basi (sama mi je przynosi). Z trudem ograniczyłam się do 8 pozycji. Poniższy wpis jest przede wszystkim rekomendacją dla rodziców i osób poszukujących dobrego prezentu, …

BLW po ludzku, czyli jak uczymy Basię jeść

Baby-Led Weaning (w skrócie BLW, po polsku ciut kanciasto przetłumaczone jako „bobas lubi wybór”) to jedna z głównych obecnie metod rezygnacji z karmienia malucha mlekiem matki (lub mlekiem modyfikowanym) na rzecz stałych pokarmów. Dla mnie to po prostu teoria chaosu! Oto szczypta teorii plus nasza historia w nieco pikantnym sosie.

O roku ów! – czyli kochamy dalej

Co tu powtarzać – wszystko, co pisałem równo rok temu jest nadal aktualne. Rok Pański 2015 minął szybciej, niż można było się zorientować. Oczywiście rewolucją w naszej rodzinie było przyjście na świat Basi. Przewróciła nasz świat do góry nogami, przeorientowała nasz plan dnia (i nocy…), przesunęła akcenty, zmieniła priorytety, przypomniała o najważniejszym, czyli…