Tag

Basia

Podobne artykuły
Dom i rodzina
Naprawdę wyjątkowa – czyli Basia po trzecich urodzinach
9 marca 2018
Dom i rodzina
Między obrączką a pieluchą, czyli dzień ojca i rocznica ślubu w jednym
23 czerwca 2017
Dom i rodzina, Życie
O co nigdy nie pytaj młodych małżonków – czyli odpowiedzialne rodzicielstwo dla opornych
14 marca 2017
Podobne artykuły
Dom i rodzina
Naprawdę wyjątkowa – czyli Basia po trzecich urodzinach
9 marca 2018
Dom i rodzina
Ruch jednokierunkowy – czyli ojcostwo, które nic mi nie daje
1 lutego 2017
Dom i rodzina
Cisza przed burzą – czyli oczekiwanie na drugie dziecko okiem taty
9 czerwca 2016
Życie

Przepisać sto razy: “rampers to pajacyk bez stópek” – czyli o ciąży męskim okiem

Jakby na to nie patrzeć i jak nie obliczać: krok po kroku zbliża się Wielki Dzień. Basia coraz szerzej przeciąga się w maminym brzuchu (wypychając na nim, jak tłoczek, małe wypustki) i powoli pakuje się już do wyjścia na zewnątrz. Domyślam się, że jeśli teraz nie podsumuję ostatnich 8-9 miesięcy z mojego puntu widzenia – to już nigdy się za to nie wezmę.Czytaj dalej

Podobne artykuły
Dom i rodzina
Naprawdę wyjątkowa – czyli Basia po trzecich urodzinach
9 marca 2018
Dom i rodzina
Żegnamy zaręczynowo [Małżeństwo jest fajne #8]
14 lutego 2017
Dom i rodzina
Jak żyć w (dobrym) trójkącie? [Małżeństwo jest fajne #7]
13 lutego 2017
Podobne artykuły
Dom i rodzina
Naprawdę wyjątkowa – czyli Basia po trzecich urodzinach
9 marca 2018
Dom i rodzina
Ruch jednokierunkowy – czyli ojcostwo, które nic mi nie daje
1 lutego 2017
Dom i rodzina
Cisza przed burzą – czyli oczekiwanie na drugie dziecko okiem taty
9 czerwca 2016
Podobne artykuły
Kościół, Życie
Zmarnowany Wielki Post – i co dalej?
26 marca 2018
Dom i rodzina
Naprawdę wyjątkowa – czyli Basia po trzecich urodzinach
9 marca 2018
Kościół
Kiedy się kończy, kiedy się zaczyna – czyli zagadkowy Wielki Post
13 lutego 2018
Życie

Ziewanie z brzucha, czyli robić to, co do nas należy

Proszę Państwa, oto krótki fragment z usg-owego podglądu małej, niczego nieświadomej, Basi (mam nadzieję, że za kilka lub kilkanaście lat nie będzie miała o to do mnie pretensji!) sprzed niecałego tygodnia. Dzisiejsza technika jest coraz bardziej niesamowita: ładnie i wyraźnie widać zarys główki, wszystkich czterech kończyn, kręgosłupa, żeber, wreszcie – małe bijące serduszko, w widoku którego – przyznaję się nie bez pewnej nieśmiałości – od razu się zakochałem.Czytaj dalej

Podobne artykuły
Życie
Cienka przezroczysta linia – czyli świat po Alfiem Evansie
3 maja 2018
Dom i rodzina
Naprawdę wyjątkowa – czyli Basia po trzecich urodzinach
9 marca 2018
Dom i rodzina, Życie
Nie złość się, tylko współczuj – czyli reakcja na dziecięcą bójkę
4 lipca 2017
Zamknij to okno