Jak żyć w (dobrym) trójkącie? [Małżeństwo jest fajne #7]

Czy przed ślubem trzeba się koniecznie razem modlić? Nie trzeba – ale to się bardzo przyda. Skoro narzeczeństwo to czas poznawania siebie, to również w tej ważnej sferze naszego życia dobrze jest być razem. Co wcale nie oznacza, że koniecznie musimy modlić się tak samo –  akurat duchowość jest tym wymiarem, który zostawia też miejsce na indywidualne sposoby …

Jak uciec dzień przed ślubem? [Małżeństwo jest fajne #6]

Nieustanna praca nad związkiem i jednocześnie konieczność organizacji ślubu (zwykle też wesela) może być przytłaczające, stresujące, męczące. Apogeum wypada zwykle na tydzień przed ceremonią, kiedy ostatecznie zorientujesz się, z czym zdążysz, a z czym na pewno nie. Jeśli w tym czasie dopadną Cię czarne myśli i kryzys związku, skorzystaj z naszego patentu: uciekaj!

Trudne sprawy [Małżeństwo jest fajne #4]

Kolejny dzień narzeczeńskich rozważań. Wyobraź sobie siebie w ślubnej sukni lub eleganckim smokingu, a do tego brud za paznokciami. Średnio pasuje, prawda? Na nową drogę życia powinno się wchodzić z maksymalną możliwą jasnością i czystością. Dlatego warto poświęcić trochę czasu na omówienie podstawowej listy potencjalnie trudnych tematów, żeby po ślubie w fazie „docierania” nie otworzyć dodatkowo puszki Pandory.

Z rodziną nie tylko na zdjęciu [Małżeństwo jest fajne #3]

Dziś nieco o relacjach w rodzinie w okresie narzeczeństwa. Rodzina, ach rodzina! W narzeczeństwie zwykle odbywa się trochę narad rodzinnych, trochę spotkań typowo towarzyskich i bardzo możliwe, że narzeczonych czeka długi objazd po rodzinie w celu dostarczenia zaproszeń na ślub. Co nam może dać takie doświadczenie i jak to przeżyć? Miejcie oczy dookoła głowy!

Kurs na małżeństwo [Małżeństwo jest fajne #2]

Dziś szczypta inspiracji dla narzeczonych planujących ślub w Kościele Katolickim. Nie oszukujmy się, na ślub konkordatowy decydują się nie tylko gorliwi wierzący, ale też Ci bardziej letni lub w ogóle obojętni religijnie. Czasem pojawiają się też tacy, którym zależy na bardziej „odświętnej” oprawie ślubu – Urzędy Stanu Cywilnego, nawet te pałacowe, mają w tym względzie dość ubogą …

Zanim powiesz „tak!” [Małżeństwo jest fajne #1]

Kiedy rok temu mój brat ze swoją wybranką podjęli decyzję o zaręczynach, wróciły do mnie wspomnienia naszych narzeczeńskich chwil (aż na samą myśl zakręciłam na dłoni swoim zaręczynowym pierścionkiem). To wydarzenie zainspirowało mnie do napisania paru słów o przygotowaniu się do małżeńskiego życia i przez rok dojrzewałam do tego pomysłu. W końcu od organizacji ślubu można mieć wedding plannera, od podróży poślubnej biuro turystyczne, ale nikt …

Słodko? Gorzko! Czyli wesele bezalkoholowe

Polska tradycja przyjęć weselnych jest przebogata. Ślub, no wiadomo, ma swoje ramy, ale to w trakcie wesela objawia się prawdziwy duch rodziny i kreatywność młodych. Czego nie zagra nam uparty organista , to sobie możemy dograć i najczęściej dotańczyć na weselu. Oczywiście: biała suknia, przyśpiewki, oczepiny… Takie przyjęcia albo się kocha albo nienawidzi. Blisko pięć lat …

Ni w pięć, ni w dziesięć – czyli nasza kwiatowa rocznica ślubu

Cztery lata – to taka nieokrągła rocznica. Nie pierwsza, ta z wyjątkowym zachwytem i zdumieniem nad szybko upływającym czasem, ani nie piąta, ta pierwsza okrągła, nie mówiąc już o dziesiątej, piętnastej, i tak dalej, w stronę kolejnych, coraz dostojniejszych liczb. Podobno czwarta rocznica – według tradycyjnej terminologii małżeńskich godów – to rocznica kwiatowa (lub owocowa). Podoba mi się!