Życie

Tak mu dopomóż Bóg – czyli nowy prezydent omadlany

Żeby było jasne: gdyby to Bronisław Komorowski wygrał ostatnie wybory prezydenckie, życzyłbym mu tego samego. Chcę modlić się za Andrzeja Dudę i dobrze mu życzyć, ponieważ niebawem obejmie najwyższy urząd w państwie – a nie dlatego, że jest/nie jest moim ulubieńcem. Zostanie Pierwszym Obywatelem Rzeczypospolitej, jej Głową. Można go mniej lub bardziej lubić, żywić większą sympatię lub chłodną rezerwę – ale z samego szacunku dla wyniku powszechnych wyborów, należy mu oddać należny honor i obdarzyć odpowiednim respektem.

Czytaj dalej